WARSZAWA- JEROZOLIMA, RESTAURACJA NIE Z TEJ ZIEMII - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
Madzia
(użytkownik niezarejestrowany)
2005-07-04 16:55:10 napisał:
Wspaniałe miejsce. Uważam, że Śpiewający Kelnerzy to dobry pomysł.
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
marna
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-08-25 04:02:32 napisał:
bywam często u śpiewających, jestem zadowolona z dań proponowanych przez kelnerów.świetnie śpiewają, pracuje tam Edytka z"szansy na..."piEknie śpiewa.podobnie jak inni kelnerzy.wojewódzki niehc się schowa!nie zna się kompletnie.polecam wszystkim ten lokal!!!
"
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
zzx
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-02-02 12:51:18 napisał:
witam popieram wypowidz poprzednika.lokal jest spoko mozna sie dobrze wybawic ale tylko w soboty bo w tygodniu nie chce sie spiewadz kelnerom.jedzenie bylo spoko jak tam pracowalem teraz niewiem.pozdrowienia dla wszystkich pracownikow bylych i obecnych i dla kochanego andrzejka slyszalem ze odsuneli go od zloba,aby tak dalej.jest to osoba do wypierdolenia i napewno nie jeden klijent sie o tym przekonal o uprzejnosci tego pana.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Andy
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-01-12 20:38:20 napisał:
To był całkiem niezły lokal cztery lata temu (por. moja wypowiedĽ z 2001), ale niestety - popsuł się tragicznie. Wszystko przez wyjątkowo głupi pomysł z podręcznika marketingowca czyli to nieszczęsne śpiewanie kelnerów. Jest to pełen koszmar, który skutecznie odstraszył nas od bywania tam - jak już pisali inni ani tego słuchać ani przy tym rozmawiać. W efekcie nie ma żadnego przyzwoitego lokalu w Warszawie z kuchnią żydowską - cafe Eljat jest smętna a Menora to poziom baru z GS-u - co jak na miasto gdzie kiedyś była cała żydowska dzielnica jest dość smutne.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Witek
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-12-31 01:13:13 napisał:
Bardzo ciekawe miejsce, ale jedynie przez pierwsze pół godziny. PóĽniej pobyt zaczyna być coraz bardziej męczący. Kelnerzy śpiewają niestety bez przerwy i za głośno. Nie wiem dlaczego, w dniu kiedy tam byłem, ci nieliczni, którzy umieli śpiewać występowali najkrócej. Jedzenie niezłe, ale lokalu nie polecam osobom, które lubią muzykę (bo jakość występów będzie dla nich denerwująca) oraz chcą porozmawiać (bo zostaną zupełnie zagłuszeni). W sumie, apel do kierownictwa lokalu - więcej umiaru!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Krzysiu
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-11-20 14:51:48 napisał:
Byliśmy z żoną w restauracji Warszawa-Jerozolima w jedną z ostatnich niedziel. Często wpadamy do knajpek posmakować różnych specjałów. Tym razem kuchnia żydowsko-izraelska. Najkrótsza ocena - super. Lokal miło urządzony z ciekawymi malowidłami przedstawiającymi nałożone na siebie widoki ulic i znanych miejsc Warszawy i Jerozolimy. Miła atmosfera, którą od początku pobytu starają się stworzyć młodzi ludzie z obsługi. Dobra kuchnia. Próbowaliśmy większości specjałów z tzw. półmisków. Karp po żydowsku warty dokładki. ŚledĽ po żydowsku unikalny w smaku (i nie słony). Sos z ciecierzycy wyjątkowo oryginalny. Warto spróbować wegetariańskich klopsów (nie pamiętam nazwy). Super sałatki. Kawa parzona z kardamonem zniewalająca. Wiele z tych rzeczy jedliśmy po raz pierwszy w życiu. Chociaż znamy kuchnie sąsiadów: arabską, libańską i egipską, to jednak żydowskie specjały mają swój wyjątkowy smak. Kelnerzy rzeczywiście śpiewali i robili to prawie cały czas, z bardzo krótkimi przerwami. Myśmy też śpiewali, gdyż teksty wyświetlane były na monitorach. Jedna z pań śpiewała piosenkę Whitney Houston w tak wyborowym stylu, że zastanawialiśmy się z żoną, dlaczego nie występuje na estradach. Drobne potknięcia podczas występów wokalnych raczej poprawiały sytuację, a nie pogarszały. Było po prostu wesoło. Rzeczywiście muzyki żydowskiej nie było, ale chyba nie takie były zamierzenia i założenia tej restauracji. Na parkiecie można tańczyć. Bardzo relaksujący lokal, miła obsługa, przyjemnie spędzony czas, to w zupełności wystarczy, aby zapomnieć o wysokości rachunku, który można uiścić kartą płatniczą. Wpadniemy tam jeszcze na pewno.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
bcbg
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-10-11 23:40:26 napisał:
Cześć Sociecie!:-). Przede wszystkim - pochwały dla tego forum, coś wspaniałego i bardzo pomocne w odkrywaniu uroków Stolicy! Co do lokalu Warszawa-Jerozolima, to gorąco nie polecam. Żarcie marne, drogo i miejsca do parkowania jak na lekarstwo (wiem, bo jeżdżę Smoczą kilka razy dziennie, zaś knajpa jest na blisko skrzyżowania). Poza tym, kojarzy mi się ona z obdrapanymi i idiotycznymi kukłami na zdezelowanym Żuku, czy Nysie (wlokącej się w warszawskich korkach na lewym pasie), huśtającymi się przy akompaniamencie skrzeczących dĽwięków niby-żydowskiej muzyki. To forma żałosnego marketing mixu, jaką obrał sobie ten lokal "nie wiadomo z jakiej ziemi". Ciao, BCBG.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.