FUKIER - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-03-31 05:52:21 napisał:
Było... co tu dużo mówić... rewelacyjnie
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-09-12 20:10:10 napisał:
restauracja która nic nie ma do zaoferowania
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-08-15 18:40:04 napisał:
Restauracja u Fukiera pani Gessler -KOMPROMITACJA!!!!!
Jestem projektantem wnętrz. Mieszkam w Nowym Jorku. Będąc w Warszawie na Starym Mieście w bardzo upalny dzień postanowiłam zjeść lody w restauracji u Fukiera i przy okazji przyjrzec się wnętrzu. Weszłam więc a dwóch panow przy drzwiach od razu zapytało mnie co zamierzam zamowic. Gdy usłyszeli, ze lody postanowili mnie wysłac do zewnetrznego ogrodka. Ja zapytalam czy nie mogę zjesc lodow we wnetrzu- na co jeden z nich zapytal drugiego - czy pani moze zjesc lody we wnetrzu - spojrzeli na siebie pytajaco..... Drugi odpowiedzial - takie same sa w karcie na zewnątrz, chcac dac mi do zrozumienia, ze poniewaz nie zamowie drogiego obiadu raczej nikt do wewnatrz mnie nie zaprasza!!! Ja jednak z uporem projektanta powiedziałam,że chce zjesc lody i przy okazji zobaczyc wnętrze!
Dwóch panów powierzyło mnie wiec w oopiekę kelnera, ktory usłyszawszy, że zamierzam zjeśc tylko lody i napić się soku wprowadził mnie do głównej sali i posadził przy mizernym stoliku w kącie , nakrytym jedynie haftowanym obrusem, z widokiem na białe stoły suto nakryte sztućcami i licznymi kieliszkami do różnego rodzaju trunków. Zaopatrzył mnie w siermiężną dużą łyżkę i duży talerz z 4 gałkami lodów. Kompromitacja. A podobno pani Gessler w swoich programach uczy, że każdego klienta nalezy traktowac tak samo!!!!!
1 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Iwona
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-07-27 11:20:14 napisał:
Odwiedzilismy restauracje U Fukiera w lipcu tego roku.Planowalismy z mezem romantyczny wieczor we dwoje wiec ta restauracja wydawala sie wlasciwym wyborem.W ten wieczor padal ulewny deszcz wiec mielismy przemoczone plaszcze.Przy wejsciu stalo czterech kelnerow ale zaden z nich nie domyslil sie aby je nam odebrac.Ociekajace woda okrycia wisialy na oparciach naszych krzesel!Przy wyborze wina nikt nie byl w stanie odpowiedziec na pytanie czy wybrany przez nas gatunek jest wytrawny.Odpowiedz kelnera"Nie wiem".Trzech wybranych dan z karty nie bylo.Kelner:"Nie wiem czy to mamy ale chyba nie.Niech se pani cos innego wybierze....Ze tez panstwo musza wybierac akurat te dania ktorych nie mamy!"No to grzecznie przeprosilismy i wybralismy dania sugerowane przez poirytowanego kelnera.Moj losos plywal w kaluzy z przecieru pomidorowego,a meza piers z kaczki byla wielkim wyzwaniem dla szczek.Sumujac : bardzo nie profesjonalna obsluga i mierne jedzenie.Tym bardziej bylam zaskoczona kiedy rodzina z Polski uswiadomila mi ze wlascicielka restauracji prowadzi program telewizyjny gdzie uczy innych prowadzenia dobrej gastronomii!Mam dla niej propozycje gdzie zrobic nastepny program....
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
gaba
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-07-07 00:12:07 napisał:
Fatalna obsługa psuje wszystko.
Rok temu kelner który wyglądał na pijanego i taki właśnie miał kontakt z otoczeniem mnie rozbawił.
Tym razem okazało się że to jego permanentny stan: na kartę czekałam 10 minut, na realizację zamówienia za każdym razem około 15 mimo już mało eleganckiego i wyrażnego machania do kelnera. Chyba z powodu ścisłych rewirów pozostałych dwoje w ogóle nas ignorowało.
Rachunek dotarł po 45 minutach kiedy postanowiliśmy sprawdzić ile zajmie to czasu obsłudze.
Stolik nie był sprzątany inaczej niż na wyraźne żądanie.
Widziałam też jak obładowany talerzami kazał gościom odbierać talerze prosto z jego ramienia.
Kiedy po posiłku poprosiłam o kawę i ponownie kartę - zapytał niezwykle grzecznie: - co? - kartę.. no menu - aaaa...
Obsługa wliczona w rachunek to jedyny sposób żeby ktoś dał napiwek, swoją drogą to skandal przy takiej obsłudze.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
anex
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-04-30 11:31:46 napisał:
Specjalnie dla gośia z USA ędącego w Polsce 2 dni wymyśliłam Fukiera, kierujac się osoba Pani Magdy Gesler.
W dniu wczorajszym po spetaklu w kino-teatrze Bajka, doszliśmy specerkiem na Starówkę do restauracji Fukier, była godz.23
Pan przy komputerze w wejściu oświadczył, iż nie możemy wjść bo ostatni goście juz płacą!
Usiedliśmy na wolnym powietrzu tuz obok. Kajpa była jeszcze otwarta dobra godzinę. Obok nas usiadło towarzystwo z Francji, potem z Niemiec. Pytam się czy coś się w Polsce zmieniło - nic! Ta sama ignorancja gości. Profesor był zaskoczony, że o tej porze w stolicy tak traktują gości.
Pani Magdo,miałam większy szacunekdo tego co Pani robi i myślałam, że to na światowym poziomie. Błąd! mam ndzieję, że do poprawienia z korzyścią dla obu stron. Z poważaniem. Anna Okuliska
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Mania
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-04-03 19:05:45 napisał:
Moja kontrahentka gdzieś usłyszała o restauracji i tam się ze mną umówiła. Już na wejściu zatrzymała mnie obsługa, mówiąc, że restauracja zamknięta i nikogo jeszcze nie ma. Po telefonie na francuski telefon kontrahentki dowiedziałam się, że owszem... Czeka ona na mnie w środku restauracji. Wnętrze: dużo kurzu, brudne obrusy, zastawa też niedomyta. Obsługa: poza blokującą wejście panią, niemrawy kelner i chyba jeszcze bardziej zaspany kucharz. Na wejście zamówiłam wodę mineralną i poprosiłam o kartę. Dostałam wodę z kranu... Stwierdziłam, że jednak zrezygnuję z obiadu. Zamówiłam tiramisu, łudząc się, że trochę cukru wynagrodzi mi straty moralne - dostałam jakąś breję, jakby rozwodniony sernik, bez kawy, czy alkoholu, że o mascarpone nie wspomnę.
Może niektórzy lubią płacić za złe traktowanie, ale ja zdecydowanie odradzam wszystkim wizytę w tym lokalu.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.