Jest to jedna z moich najulubieńszych knajpek w Warszawie.Klimat niepowtarzalny, bardzo mili panowie zza baru ,Louis Amstrong nigdzie nie brzmi lepiej.Można spotkać oryginały /ciekawych ludzi /.
Pozdrawiam i zapraszam
Wkrótce się tam wybiorę
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
piotr
(użytkownik niezarejestrowany)2000-07-29 12:46:20 napisał:
Chociaż "Blues-Bar" znajduje się w starożytnym szalecie publicznym (stąd też jego nieformalna nazwa - "Kibelek"), to o jego atmosferze (w znaczeniu:nastrój) decyduje przede wszystkim obsługa. W swej długiej (ok. 9 lat) historii knajpa ta miała już kilkunastu barmanów, z których większość to właściwi ludzie na właściwym miejscu. I to czasem dla nich do "kibelka" się chodzi. Jedzenie nie jest najmocniejszą stroną lokalu (oprócz lata, kiedy to w ogródku działa grill), ale to w końcu pub, a nie restauracja, i w dodatku działający pod egidą Żywca. Którego z werwą i uśmiechem na sympatycznej jak księżyc w pełni twarzy naleje barman Witek, obdarowany przez klientów t-shirtem z hasłem "Teh Best Barkeeper in a Town"!
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Logowanie nie powiodło się. Nieprawidłowy email i/lub hasło. Sprawdź czy wprowadziłeś poprawne dane i czy przypadkiem nie masz wciśniętego przycisku Caps Lock
Aby się zalogować musisz kliknąć na link aktywacyjny przesłany do Ciebie w emailu. Sprawdź czy przypadkiem email nie trafił do folderu śmieci (spamu). Jeśli chcesz, możesz ponownie wysłać link aktywacyjny.
Wykonałeś za wiele nieudanych prób logowania. Możesz spróbować ponownie za 5 minut.
Zostało wykonanych za wiele nieudanych prób logowania. Możesz spróbować ponownie za 15 minut.
Logowanie nie powiodło się.
Zostałeś wylogowany
W tej chwili nie można się zalogować. Spróbuj za kilka chwil!