BLUE CACTUS - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
karol
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-10-29 19:02:12 napisał:
obsluga fatalna,jedzenie przecietne klimat fajny ....raczej na wypad na drinka/piwko!
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
bywalec
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-09-07 15:35:22 napisał:
"Pomimo że dania w tej restauracji są dobre, to jednak zdecydowanie nie są warte
swojej ceny. Ponadto nie jest utrzymywana taka sama jakość dań w poszczególnych
dniach. Istnieje także (napisany na ostatniej stronie menu) obowiązek zapłacenia
10% wartości zamówienia za obsługę. Niezaleznie od tego niestety obsługa
dokonuje własnych przeliczeń w wyniku czego rachunki są dodatkowo zawyżone w
porównaniu z cennikiem. Przeprosiny za takie praktyki odbywają się z kwaśną miną
i bez głębszej refleksji - właściwie to klient jest winien tego, że znalazł błąd
w rachunku. Za jeden wieczór spędzony w trzy osoby należy liczyć ok. 250 zł (bez
szaleństw-dania w średniej cenie). Ogólnie nie polecam."
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Patison
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-08-09 18:32:14 napisał:
Wystroj lokalu bez zarzutow, przyjemny klimat na wieczorne spotkania (ze znajomymi), odradzam randki - nie jest zbyt romantycznie. Obsluga pozostawia wiele do zyczenia; usiedlismy z narzeczonym przy wolnym(jak sie nam wydawalo) dwuosobowym stoliku, po czym po ponad 15 minutach kompletnego ignorowania naszej obecnosci, uslyszelismy, ze stolik jest zarezerwowany!!!! (czy to dlatego nikt sie nami nie zainteresowal? A gdzie kartka z informacja?!) Zostalismy usadzeni przy stole dla co najmniej 5 osob przy uroczym telebimie. Jedzenie calkiem przyzwoite - mozna sie smacznie najesc.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Dziugu
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-06-02 12:40:06 napisał:
Nie lubię tam chodzić, ponieważ jest drogo i smakowo bardzo, bardzo przeciętnie. Jednak czasami tam wpadam, ponieważ moi znajomi i "partenrzy biznesowi" cenią tamtejszą kuchnię i klimat. Nie wiem do końca co w jakiej proporcji. Dla mnie to miejsce to przejaw geniuszu "marketingowego" jak sprzedać jedzenie dla kierowcy tira warszawskiej socjecie. Jako egoistyczny-sybaryta wole jeść dobrze niż się pokazywać.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Ewaaa
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-04-30 09:47:51 napisał:
Zamówiłam danie "chimichanga" z grillowanymi warzywami i smakowało jak sajgonki w chińczyku, tyle, że 4 razy droższe... sałatka do tego to kilka liści sałaty lodowej polanej małą łyżeczką winegretu, do tego ryż (przynajmniej był uformowany w piramidkę i fajnie to wyglądało, ale ogólnie nie przepadam za ryżem w daniach kuchni tex-mex) Za 44 zł nie jestem zadowolona z tego dania.
Plus za nachosy z ostrą salsą, chipsy naprawdę pyszne, duża porcja i sosik też w porządku.
Frozen strawberry margherita bardzo smaczna, dużo tequilli, ale rozmiar trochę mały.
Za obiad dla 2 osób zapłaciliśmy ok 160 zł, czyli dosyć dużo.
Wolę The Mexican, atmosfera jest bardziej domowa i taniej.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
kid74
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-03-31 12:12:19 napisał:
Jeden z niewielu lokali w Warszawie które jeszcze mi się podobają - duzy wybór zarówno jedzenia jak i alkoholi. Minusem jest niestety dosyć wysoka cena wszystkiego co sie zamówi, może dzięki temu jest tam w miare spokojnie bo nie przychodzą tam małolaty.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
wujek-zwis
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-03-23 06:46:50 napisał:
Wchodząc do tego lokalu, obsluga, niestety za wyjątkiem Pani, która nas przyjmowala, dawala wyraĽnie do zrozumienia, że nie jesteśmy tam mile widzianymi goścmi i niestety, ja odczytalem to nieco wyraĽniej niż moi znajomi, których nie zrazily krzywe spojrzenia personelu. Szkoda. Wystrój lokalu przypomina szkolną stolówkę z bohomazami na ścianach, od których posilek się cofa. Przykro mi też bylo fatygować panią kelnerkę, bo najwyraĽniej obslugiwanie nas nie sprawialo jej przyjemności. Nie mam do niej za to żalu, po prostu najwyraĽniej nie wtapialiśmy się w charakter tego lokalu, tylko trzeba bylo dobitniej dać znać, może wywiesić kartkę precyzującą pożądany typ gościa. Z tego co widzialem, lokal nie może narzekać na brak oblożenia, więc stać go na to, żeby wyeliminować niektórych potencjalnych klientów, wszystko byloby wtedy dobrze, a my nie musielibyśmy patrzeć jak wielką nieprzyjemnością byla obsluga naszego towarzystwa, a na prawdę jest mi przykro, że zepsulem pani kelnerce wieczór.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.