VENEZIA - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
cobra
(użytkownik niezarejestrowany)
2005-01-12 14:38:28 napisał:
Od ostatniej mojej wizyty zmienilo się tyle że jest tu tylko coraz gorzej.Notowania venezii lecą na łeb i szyje.Ludzie zajmujący się tą restauracją doprowadziliby nawet coca-colę do ruiny. A była to niegdyś najlepsza restauracja włoska w Warszawie,bardzo mi przykro,że tak się dzieje.
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
bywalec
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-07-05 22:30:52 napisał:
Dość cżęsto chodzę do Venezii i innych restauracji. Jest to chyba jedna z nielicznych restauracji włoskich w Warszawie, która dba o oryginalność dań (z tego co wiem to włoch jest właścicielem). Zdaje się , że jest to ulubiony lokal włochów mieszkających w Warszawie - w innych lokalach aż tylu włochów nie widziałem.
Trochę długo czeka się na dania, ale z drugiej strony to chyba i dobrze bo można mieć pewność, że nie są z mikrofali. - Mają naprawdę wyśmienite ryby i owoce morza
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
cobra
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-06-07 12:57:16 napisał:
z porzadnej restauracji jaka byla 2-3 lata temu (podobno prowadzil ja wloch)zrobiono z niej kibel mam nadzieje ze czasy swietnosci venezii wroca wroci takze ten wloch i wtedy wroca do niej klienci ,bo jak na razie ten kto ja prowadzi nie ma najmniejszego pojecia o gastronomii
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
usia
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-06-02 11:33:46 napisał:
TRAGEDIA!!! Tragedia to mało powiedziane!
2 dni temu przeżyłam szok! patrząc na ceny ma się nadzieje na cos w "miarę" smacznego, a przynajmniej na jako-taką Obsługę. Niestety panienka, wyraĽnie znudzona i niezadowolona z powodu 4 zajętych stolików(!) ruszała się jak mucha w smole i dawała odczuć jak bardzo irytuje ją klientela. Zenitu sięgneło moje zdenerwowanie, kiedy po 20 min. oczekiwania na rachunek, potem kolejnych 10 min. na wydanie reszty (panienka zobaczyła 2 kolesi i za nic nie chciala wyjść do ogródka) naliczyła sobie sama napiwek.
BRAWO! więcej przyjezdnych z siedlec i radomia blondynek a takie kanajpy długo nie pociągną
GORĄCO ODRADZAM !!! !!! !!!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Ewa
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-08-06 16:31:39 napisał:
Nie siadajcie w ogródku blisko ulicy, tylko gdzieś w głębi...od ulicy zalęgły się osy co jest dużym utrudnieniem przy konsumpcji deseru.Choć szczerze mówiąc cały lunch się modliłam by nie pogryzły moich gości.
Jedzenie dobre, ale nie było lodów waniliowych co w taki upał, gdy na pewno lody cieszą się powodzeniem jest dość dziwne.
Wino stołowe czerwone raczej średniej jakości, ale da się wypić.
Ceny do zniesienia, choć za lunch dla 6 osób zapłaciłam około 700 PLN a nie jedliśmy strasznie dużo.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
italiano
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-07-28 20:56:01 napisał:
Sono andato in questo ristorante, sperando di essere entrato in un locale italiano.Purtroppo sono rimasto deluso:i camerieri erano antipatici e poco professionali tra cui non parlavano nemmeno italiano.Ho assistito una scenario poco accogliente,che vi spiego riassuntivamemnte.Entra una coppia italiana, si siedono e arriva una cameriera che porta i menu.La cliente chiede se il menu e in italiano,e la cameriera molto antipaticamente e con arroganza risponde in lingua polacca "che cosa vuole questa,non vede che e tutto scritto"! la povera cliente naturalmente non ha capito questo, ma io, avendo moglie polacca ho capito tutto...Mi e bastato per capire dove ero capitato.Meno male che dovremmo trasmettere il calore Italiano....
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
wojtek podolski
(użytkownik niezarejestrowany)
2003-01-04 22:39:08 napisał:
Nie wiem skąd te zachwyty, gdyż ja byłem, ze znajomymi, w tym lokaliku 3 stycznia / była to moja 4 lub 5 wizyta w Venezii/ i nigdy tam już nie wrócę. Po pierwsze dopisano nam do rachunku kwaśne piwa, które na początku biesiady zwróciliśmy. Po drugie, dlaczego serwis jest wliczony w rachunek i nikt o tym nie unformuje ? Po trzecie nie było tiramisu, naleśników z czekoladą, grappy / tej tańszej / i Four Rosses. Kelnerka tłumaczyła te braki okresem posylwestrowym, natomiast nasz rachunek 900 zł. nie był wcale posylwestrowy, zważywszy, że o godz. 21.00 w restauracji było ok. 20 osób, z nami i obsługą. Ciekawy jestem, co właściciel / pewnie Włoch / by powiedział swoim gościom, gdyby taką restaurację miał np. w Wenecji? Głupia sprawa, nie mam grappy, bo w Sylwestra wypili, idĽcie do konkurencji. Po czwarte zaś przestańmy zachwycać się regionalnymi restauracjami, prowadzonymi przez obcokrajowców! Nie wiadomo skąd mają pieniądze na restauracje. Nie wiadomowo, czy w ogóle byli np. we Włoszech, a udają nie wiadomo jakie umiejętości kulinarne. Ceny kosmiczne, a wędliny z Geanta, wino wartości kilku Euro, parmezan polski, obsługa nie douczona i słabiutko opłacana / i jeszcze im zabiera, dziadyga, prowizję z serwisu dopisanego do rachunku - zostawiam u facia 900 zł. i jeszcze mnie okrada na 10 % tej sumy, może w sklepie będę płacił za koszyk 5 zł. - bezzwrotnie ! /. Po piąte zaś napiszę chyba ze znajomymi antyprzewodnik po warszawskich restauracjach, pubach i klubach. Drogo, brudno, słabe jedzenie i wieczne narzekanie na klientów - mało wydają, za długo siedzą, nie piją Chivasa, tylko małe piwo, dno. Wojtek Podolski.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.