THE MEXICAN - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
Aga
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-04-13 14:27:27 napisał:
Duży plus dla The Mexican za to, że zrobili imprezę w pierwszy dzień świąt. Sprawdziliśmy ze znajomymi kilka dyskotek (nie dodam jakich) i zastaliśmy pozamykane drzwi. Na szczęście pojechaliśmy na Foksal.
Impreza może nie była tak gorąca, jak zapowiadano, ale było OK.
Krótkie podsumowanie dla nowych gości:
sala taneczna (techno, hip-hop), cocktail bar (lata 80, 90-te), miła obsługa, tancerki, egzotyczne towarzystwo.
Pozdrawiam
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Cibor
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-04-11 02:53:03 napisał:
Meksyk to miejsce z potencjalem . Na plus , bardzo mila obsluga i ladne barmanki . Bardzo ladny wystroj i czysciutkie stylowe toalety. Sytuacja , ktora mnie zaskoczyla na minus to , gdy po rozebraniu sie w szatni, zostalem w eleganckiej czarnej , skorzanej marynarce, pod spodem mialem biala koszule. Po ok godzinie zabawy , podszedl do mnie ktos z obslugi i zwrocil uwage zebym sie rozebral . Wyszlismy od razu bo mnie troche zezloscili . Rozumiem , zebym byl w kurtce , ale w marynarce ? To jest wlasnie Polska. Uwazajcie , wiec na skorzane dodatki :)
p.s Imprezy tam rozkrecaja sie naprawde pozno
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Trinity
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-04-03 12:47:38 napisał:
Witam ;)))
ja już też mam 30 wiosen niemal i jestem z pewnością rozrywkową osobą i z dużą frajdą podzielę się wrażeniami - również z tymi od zaplecza.
Restauracja bardzo klimatyczna i przyjemna - jedzenie niezłe zatem polecam ;)
Dalej będzie o Klubie.
Zacznę od plusów - tak ochrona bardzo kulturalna - nigdy nie usłyszałam wulgarnego słowa choćby ukradkiem - Panowie i Panie czujne oraz uprzejme.
i to by było na tyle pozytywów...
Muzyka - sieczka z przebłyskami hitów .... uuuu ciężko się żyje bez alkoholowych wspomagaczy - a wiele osób to zapewne też i inne speedy zapodały...
Typowa wyrywalnia - amatorzy zabawy a nie lansu nie mają tu czego szukać.
Wieczór Arabski ... Troszkę się na tym temacie znam i.... wczorajsza impresska to był kosmiczny dramat...
Aż dziw, że nie wybuchła żadna bomba (tu ukłon ponowny w stronę ochrony - chyba naprawdę są nieĽli)
Zatrudniono tancerki arabskie i dziwiono się, ze nie chcą tańczyć "tak inaczej" no tak trzymając się rury itd.. ;-)
Równocześnie z dziewczynami, które zajmują się tańcem arabskim hobbystycznie zatrudniono ludzi nie związanych z tematem i którzy odstawili w strojach arabskich salso go - go... Gratuluję pomysłowości....
Tak czy owak ;) ciekawa przygoda edukacyjna ;)
Podsumowując... z arabskiej nocy był tam zaledwie jeden utwór.. no na siłę to jeszcze drugi taniec no ale już nie do arabskiej muzyki - bo publiczność by tego nie wytrzymała ponoć (ja bym aż tak Ľle publiczności nie oceniała - może by tak dać szansę...?) Chyba jednak szkoda, że ograniczenia horyzontów organizatorów ograniczają również możliwości poznawania innych niż dresiarska łupanka klimatów przez publiczność...
Dziwię się co te wszystkie nie zarabiające dużo panny i kolesi przekonuje do zapłacenia 30 złotych za wjazd... Ja bym nie zainwestowała aż tak dużo... - tyle jest klubów witających mile za free - no ale.. może jestem tą szczęściarą, której door selection nie doskwiera ;-)
Podsumowując - klub ma naprawdę niezły potencjał, sprzęt, ochronę i klimatyczną restaurację pod bokiem...
Tylko... szkoda, że pomysłu na tą przestrzeń brak...
Pozdrawiam ;) i odpływam w bardziej przyjazne klubowe klimaty ;)
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
L0LCIA
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-04-02 13:57:38 napisał:
Jeżeli chodzi o "The Mexican" to wielka porażka, chociaż... Nie będę powielać stwierdzeń dotyczących lansujących się dziewczynek i bananowych chłopców w obcisłych sweterkach. Co mi się przytrafiło? Spławiłam jakiegoś mega mięśniaka, na co on rozerwał mi bluzkę, to że ochrona niezareagowała to nic, aby związać bluzkę musiałam odciąć kawałek rękawa (wiem, absurd, ale miałam biust na wierzchu!)poprosiłam barmankę o nożyczki albo nożyk na co dostałam... TASAK!!! Przesadzam, ale tym "nożykiem" mogłabym zadĽgadĽ pół "The Mexican". Zapewne przeklinałabym tą tanią dyskotekę, gdyby nie fakt, że spotkałam tam mojego TRIFONIC'A
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Mantis
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-03-29 20:04:45 napisał:
Witam, bylem tam w sobote, po tym jak wyszedlem z Tango & Cash, w sumie spoko, tanie trunki, fajne tancereczki, muza chyba lepsza niz w Tango (sam nie wiem bo tam juz wiecej wypilem), fakt ze nie ma tam ruchomego parkietu (Tango), no i troche trzeba uwazac do kogo sie podkrecasz, bo moze byc dym (dzieki chlopaki za pomoc). ogolnie spoks. polecam
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Allora Jenny
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-03-29 14:18:54 napisał:
Tragedia psychologiczna. Średnia wieku 20 lat, wszystkie panienki identyczne, identycznie ubrane, torebeczki, paseczki, paznokietki. Ścisk nie do zniesienia, ciężko chodzi się na obcasach, bo na podłodze jakieś kamienie z Mexyku chyba ;) może powinnam coś wypić, nie zauważyłabym wtedy jak lecę na twarz, ale panienki swoją drogą, nienaturalnie stąpały w wysokich obcasach po niepewnym podłożu. Mam 28 lat i uważam się za rozrywkową dziewczynę, jednak ta mało ambitna muza mnie pokonała, musiałam uciekać. Tańczące laski od Czarka Mończyka. Kolesie wszyscy w jasnych obcisłych sweterkach, z piwkiem w ręku obserwowali tańczące kąski, a kąski lansowały się jak mogły i zerkały, który ma więcej kasy. A kasę trzeba było mieć, bo za red bulla skasowali ode mnie 14 zeta. Dobrze,że nie nastawiłam sie na zabawę z alkoholem, bo mogłam po dwóch ciężkich godzinach wyjść i wsiąść do samochodu, nota bene, dobrze doglądanym przez miłego Pana na parkingu. I tu wielki plus dla lokalu !!! - miła obsługa, począwszy od parkingu i Panów w kapeluszach na zewnątrz, poprzez ochronę, Panie w kasie i barmanki i barmanów, tu było w porządku, wszyscy bardzo sympatyczni, no ale płacę więc wymagam. Tyle dobrego. Reszta to tandetny kociokwik, płytka muza, płytka klientela, huk, dym, ścisk i zero spontaniczności. Wszyscy wyważeni i nastawieni na znalezienie partnera z kasą lub partnerki chętnej na tę nockę.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
joan
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-03-24 15:30:59 napisał:
Klub ogólnie jest O.K. Fajny wystrój, widzę tylko dwa minusy: mało ambitna muzyka i trochę za łatwo tam o awanturę na którą ochrona patrzy przez palce i wogóle nie interweniuje. Trochę nieciekawi ludzie tam bywają.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.