Rafal Zimakowski
(użytkownik niezarejestrowany)
2000-08-11 17:12:32 napisał:
Warszawa, 11 sierpnia 2000 r.
Chciałem się podzielić z Wami wrażeniami z wizyty w nowootwartej restauracji japońskiej (i azjatyckiej) Nippon-Kan przy ul. Nowogrodzkiej 47a w godzinach lunchowych.
Około godz. 13:00 z koleżanką postanowiliśmy pójść na obiad do restauracji japońskiej w pobliżu naszej firmy. Pierwsze wrażenia dość dobre, obsługa wydaje się miła, wystrój japoński, elegancki, nowoczesny, choć trochę sterylny. Usiedliśmy przy stoliku i szybko dostaliśmy menu. Jak wynika z informacji na karcie Nippon-Kan jest ";stowarzyszona"; z restauracją Tokio, w której wyniosłem miłe wspomnienia i tego samego spodziewałem się po tej nowej restauracji. Z karty wybraliśmy obydwoje sushi, moja koleżanka zupę i drugie danie z karty, natomiast ja zestaw lunchowy.
Spodziewaliśmy się dostać najpierw sushi, póĽniej zupę, a następnie drugie danie, co zresztą było sygnalizowane kelnerce. Po kilku minutach koleżanka dostaje zupę, ja nic. Po dwóch minutach ja dostaję na tacy zestaw zupa i drugie danie, przy czym cały zestaw na tacy (trochę tak jak w McDonald's) zostaje podsunięty przede mnie. Po około 30 sekundach przynoszone jest sushi.
Kolejność dość zaskakująca jak na wydaje się dobrej jakości restaurację, ale i tak po drobnej uwadze skierowanej do kelnerki jesteśmy gotowi przystąpić do jedzenia (zupa jest bardzo gorąca - może poczekać; a moje drugie danie - no trudno, będzie zimne).
Okazuje się jednak, że jedno z sushi nie jest takie jak zamówiono. Sushi miało być z avocado, a wyraĽnie widać, że jest z ogórkiem. Miła kelnerka obiecała zainterweniować i wróciła z informacją, że avocado jest pod ogórkiem. Koleżanka spróbowała i ani śladu avocado. Kolejna interwencja. Nasza kelnerka obiecała wymienić.
W tym momencie inna kelnerka przynosi drugie danie koleżanki i mówi, iż kucharz sugeruje, że należy jeść dopóki gorące (dopiero spróbowaliśmy po jednym sushi i nawet nie zabraliśmy się za zupę). W związku z tym moja koleżanka poprosiła o zabranie dania i przyniesienie go po zjedzeniu sushi i zupy. Kelnerka odpowiedziała, że przecież ostygnie - na co koleżanka odrzekła, iż życzy sobie podania gorącej potrawy po zjedzeniu zupy, zgodnie z zamówieniem. Taca z drugim daniem została zabrana.
Po minucie przychodzi kelner o rysach azjatyckich, który jednak dobrze mówi po polsku. Ponownie wdajemy się w dyskusję nt. wystygnięcia potrawy i ponownie koleżanka prosi o podanie gorącej potrawy po zjedzeniu zupy, zgodnie z zamówieniem. Kelner odchodzi - próbujemy przystąpić do jedzenia.
Po 30 sekundach inny mężczyzna o rysach azjatyckich, w niebieskiej koszuli, zbliżył się do naszego stolika i ku naszemu zdumieniu bez słowa stawia na naszym stole tę samą tacę co poprzednio i odchodzi siadając przy sąsiednim stole. Zdumieni, pytamy się niedaleko stojących kelnerów o co chodzi. OdpowiedĽ - to jest szef/właściciel. Próbujemy podjąć dyskusję z szefem. Nie mówi po polsku, ale mówi trochę po angielsku. My też mówimy po angielsku (znacznie lepiej niż on), toteż próbujemy wyjaśnić sprawę - o co tutaj chodzi? Szorstkim tonem i w obcesowych słowach dowiadujemy się, że to pora lunchu i obsługa musi być szybka bo kelnerzy obsługują też innych (stoliki w restauracji są zajęte w jednej trzeciej!) - żadnych, ale to żadnych przeprosin i ani śladu uprzejmości!
W tym momencie nie wytrzymaliśmy. Wstaliśmy od stołu i zaczynamy dyskusję z szefem, zwracając mu uwagę, że jesteśmy przyzwyczajeni do innych standardów grzeczności. Na to usłyszeliśmy proste i treściwe shut up (ang. zamknij się). Wyszliśmy.
Jeśli ktoś lubi, żeby szef lub właściciel restauracji odnosił się do niego w sposób zdecydowanie niegrzeczny - restauracja Nippon-Kan to właściwe miejsce.
Mam nadzieję, że niniejsza informacja trafi do wielu osób, tak by nie narażali się na przeżycia podobne do naszych i liczę na państwa pomoc w tym względzie.
Łączę pozdrowienia i życzenia miłej obsługi w restauracjach,
Rafał Zimakowski i Marzena Gąsiorek
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.