Po podróży do Gruzji mieliśmy wielki apetyt na powrót do smaków, które tam napotkaliśmy. Kindzmarauli byla drugim lokalem w okolicach warszawskich i podwarszawskich do którego się udaliśmy, aby je odnaleźć. I póki co, szukać dalej nie musimy. Choć trudno było nam w to uwierzyć, smaki są dokładnie te same! Choć pewnie na gruzińskich warzywach byłyby jeszcze lepsze, ale nie można tego przecież wymagać. Absolutne zadowolenie wywołały "podstawowe" potrawy, za którymi tęskniliśmy: bakłażany faszerowane orzechami, chaczapuri megruli i adżaruli oraz chinkali. Nowym smakiem były Pchali - kulki ze szpinaku, ziół i orzechów włoskich. Delikatne i niesamowicie aromatyczne.
Sam lokal jest przaśno-elegancki, ale to nie powinno przeszkadzać. W dniu kiedy byliśmy, puszczali natomiast straszną muzykę - wschodnie disco polo - i to niestety przeszkadzało bardzo ze względu na zbyt dużą głośność.
Godny uwagi jest także kelner z prawdziwego zdarzenia. Zaangażowany, z dobrymi sugestiami i bardzo sympatyczny.
Wizyta w Kinzmarauli to konieczność dla tych, którzy wrócili z Gruzji i tęsknią lub jako zachęta dla tych, co się tam wybierają.
Użytkownik polecił ten lokal jako miejsce idealne na:
Rodzinny obiad
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Logowanie nie powiodło się. Nieprawidłowy email i/lub hasło. Sprawdź czy wprowadziłeś poprawne dane i czy przypadkiem nie masz wciśniętego przycisku Caps Lock
Aby się zalogować musisz kliknąć na link aktywacyjny przesłany do Ciebie w emailu. Sprawdź czy przypadkiem email nie trafił do folderu śmieci (spamu). Jeśli chcesz, możesz ponownie wysłać link aktywacyjny.
Wykonałeś za wiele nieudanych prób logowania. Możesz spróbować ponownie za 5 minut.
Zostało wykonanych za wiele nieudanych prób logowania. Możesz spróbować ponownie za 15 minut.
Logowanie nie powiodło się.
Zostałeś wylogowany
W tej chwili nie można się zalogować. Spróbuj za kilka chwil!