NUMBER ONE - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
M.
(użytkownik niezarejestrowany)
2012-01-16 12:54:16 napisał:
Byłam tam raz, kilka lat temu i /.../
Wystrój - ok, jest gdzie tańczyć tylko z siedzeniem gorzej.
Muzyka - niezła, z tego co pamiętam.
Towarzystwo - i tu klęska, /.../ i banda nachlanych typów. Jak poszłam do toalety, to nie było szansy z niej skorzystać, bo w każdej ktoś wymiotował przy otwartych drzwiach.
Menu - nie pamiętam cen, ale dało sie coś kupić.
Bezpieczeństwo i higiena - porażka, pod toaletami co chwilę ktoś wywracał się, bo było tam w kółko rozlane piwo lub ktoś zwymiotował. Nikt tego nie sprzątał. Ochrona miała wszystko gdzieś, na nic nie patrzyła.
Nie polecam... /.../
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
iga
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-04-28 00:57:49 napisał:
Jak twojej kolezance pocieli tam twarz to może nie była ona w klubie tylko gdzies za klubem :D twoja opinia bardzo mnie rozbawiła :) fajne imprezy za tobą i twoja koleżanką.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Patt
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-06-01 23:28:07 napisał:
Do klubu ostatnio nie zostali wpuszczeni moi koledzy bo nie mieli jak większość tam facetów przy krótkich dresów i skarpetek od chińczyków na wierzchu. I 'panowie ochroniarze' miło nas porzegnali bo kazali 'wypierd... i więcej nie przychodzić' i to się nazywa ochrona? Nie wiem skąd oni ją wzięli, ale klubu nie polecam, a w łazienkach dziewczyny włosy prostują, malują się szkoda, że jeszcze nie myją się tam w umywalkach ;/ Instna porażka więcej tam nie pójdę.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Marzena
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-05-26 18:00:41 napisał:
Omijajcie tą sztachochotekę z daleka,mojej koleżance szklanką pocieli twarz.Omijajcie Number One szerokim łukiem,bo tam jest wpuszczana patologia z całej Warszawy.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Janek
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-05-25 16:54:39 napisał:
Najbardziej makabryczna potupaja w Warszawie.Nie ma selekcji bo facet na drzwiach wpuszcza wszystkich jak leci-nieletnich też sam widziałem.Tam trzeba uważać żeby nie oberwać bo całe te towarzystwo to patologia.W sobotę widziałem jak koles był cały zakrwawiony bo miał złamany nos.Tam jest tak niebezpieczne towarzystwo że tak mi się wydaje ochrona musi być dobra że nie ma tam większych jatek.Ale tak czy tak ja już tam więcej nie pójdę.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-05-21 12:43:59 napisał:
Epizod 3( prawdziwy dodajemy, a nie sfałszowany przez club tzw Magneic)
- Lordzie Vader !!!
A raczej krety...ie i ćpu...ie.O graniu to ty nie masz pojęcia ,bo jak zaczynasz to schodzą wszyscy z tzw ."parkietu". Ty jesteś zawsze pijany, albo naćpany ( wraz z pewną starszą Panią, o której tu pisać nie będę,ze względu na szacunek dla starszych, a jak się tak prosisz to w epizodzie nr.4 wszystko opiszemy .Będzie , dodam bardzo, pikantnie).Nawet brak Ci odwagi, żeby się podpisać pod tym stosem bzdur,które chciałbyś żeby dotyczyły najbardziej pustego klubu w Warszawie( niestety jest inaczej i to się nigdy nie zmieni...).Powinieneś dostać nagrodę Nobla za położenie w rekordowym czasie klubu który nigdy się nim nie stał. Niech Cię nie interesuje NUMBER ONE, tylko weź się za pracę .Choć ,nie masz pojęcia jak to zrobić .Dam ci radę ,Weź kolejny kredyt i kup sobie zaczarowany ołówek..... Hasło "MAGNETIC -NAJBARDZIEJ PUSTY I UPADŁY KLUB W STOLICY" .-masz u nas jak w banku na każdej imprezie, jako SAMPLE. Nigdy nie robiłem negatywnej reklamy u nas, konkurencyjnym klubom-bo każda konkurencja pracuje nad sobą ,a nie neguje inne miejsca Jednakże w przypadku Magnetic zrobię wyjątek. A do psychiatry ,to sam się przejdź (możesz wziąć rachunek na mnie).Dziwne ,ze tak nienawidzisz No.1,bowiem ze swoja Mamusia przychodziłeś tak często, niestety zawsze jako tzw: "golas" ,prosząc się o drinki za darmo. Na bramce jak Cię nie chcieli przepuścić to podawałeś się za mojego przyjaciela. Wszyscy się z Was śmiali....Nam tymi bzdurami nic nie zaszkodzisz , ale Magnetic i tak czekają krótkie i bardzo ciężkie czasy. LIVE IS LIVE...and full of "zasadzka.
P.S Przykro mi ze Magnetic już jest tzw ."spalonym miejscem". Jestem serio pod wrażeniem szybkości rozwalenia klubu........!!!!(he he) Jesteś tylko zwykłym mitomanem...!
Puenta: Nazwa Magnetic jakoś w Waszym przypadku nie działa .Wprost przeciwnie. A może Wy powietrze chcecie przyciągać (buhahaha).Wtedy BINGO !!!(BARANIE)
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
xxx
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-05-20 22:16:51 napisał:
NUMBER ONE uwielbiam !!!!!!!Dlatego zacznę od plusów:fajne ciacha tam się bawią i nie prawda,że "dresy",choć nie mówię,że wcale,ale jednak w mniejszości.Drugi plus to muzyka i nie tylko disco czy disco-polo jak niektórym się wydaje,choć ja osobiście dobrze się bawię przy takiej muzyce i nie tylko ja,bo widać jak wszyscy się przy tym extra bawią.Trzeci to naprawdę dobra obsługa na barze,zwinna i uczciwa(nie wiem jak można o nich żle pisać).Ostatnio barmanka żle wydała mi resztę,po czym sama mnie znalazła i zwróciła mi brakującą różnicę.Także naprawdę rzadko coś takiego się zdarza,jestem pod wrażeniem.Po czwarte fajni ludzie tu przychodzą,praktycznie wszyscy znają się już przynajmniej z widzenia,chociaż ostatnio,czyli w sb.było bardzo dużo nowych osób.Towarzystwo przychodzące na imprezy do N1 to zawsze kilkaset młodych ludzi,potrafiących się bawić na parkiecie( nie zawsze i nie wszędzie tak jest).Po piąte:mega nagłośnienie,plaża z grillem i nie drogi alkohol.Minus jeden:brak papieru toaletowego pod koniec imprezy w toalecie damskiej :)
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.