KAWIARNIA RESTAURACJA GALERIA SADHU CAFE - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
edzia
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-02-17 12:20:09 napisał:
Niestety mnie nie urzekł ten lokal. Nawet przy rezerwacji posadzą Cię przy nieciekawym stoliku, poza tym niedoinformowani kelnerzy a jedzenie naprawde doprawione czosnkiem (jak ktos lubi to ok.) - choc czy to dobry wybór na romantyczną kolacje?-))
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
yan
(użytkownik niezarejestrowany)
2007-03-19 14:13:55 napisał:
Wspaniałe i wyjątkowe miejsce na uroczą kolację lub randkę we dwoje.Potrawy są pięknie podane i bardzo dobrze,a zarazem niebanalnie doprawione.Polecam szczególnie zupę piracką oraz wspaniałe desery.Sadhu to również chyba jedyna restauracja gdzie panuje całkowity zakaz palenia!!! Naprawdę miejsce godne odwiedzin
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
QbaS
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-09-06 23:52:11 napisał:
Bardzo klimatyczne miejsce, ciepłe i przytulne, surowe drewno, przyjemne światło, bardzo dobra obsługa. Jedzenie indyjskie - rewelacyjne. Zdecydowanie polecam, na wieczór we dwoje, na ciekawy wieczór z najbliższymi...
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Freddy GUARIN
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-06-02 15:23:54 napisał:
Sam lokal bardzo oryginalnie i klimatycznie urządzony.Jedzenie jest przepyszne i do tego wspaniale udekorowane.Nigdzie w Warszwie nie znam restauracji w której potrawy byłby tak wspaniale doprawione.Jeśli jeszcze dodamy delikatną muzykę hinduską oraz ładne,przytulne drewniane wnętrze to jest to obowiązkowe miejsce na wyjątkowy wieczór we dwoje.Ceny do zakceptowania.Obowiązkowo polecam wizytę w łazience!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Mary Kay
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-03-11 20:55:04 napisał:
Obsługa całkiem sympatyczna, ciekawe menu [szczególnie zwróciłam uwagę na piękne zdjęcia], przepyszne naleśniki z sosem malinowym;] Polecam
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Marcin&Matylda
(użytkownik niezarejestrowany)
2005-11-01 18:48:25 napisał:
Bardzo dobre wrażenie. Wystrój (z elementów starych stodól) świetny. Pomimo ze byliśmy 1.11 o 16.30, a o 18.00 byla planowa impreza (slajdy etc.) obslużono nas bez mrugnięcia okiem, uprzedzając tylko, że od 18 nasz stolik jest zarezerwowany. Obsluga bardzo OK (uśmiech, dyskrecja, tempo). Jedzenie swietne. Na poczatek mialem chipsy kukurydziane zapieczone z serem + dipy - jedyne 9 zl, a duza frajda. Czekadelko - chleb ciemny (chyba wlasny?) + serek/dip czosnkowy - b. w porzo. Drugie danie - warzywa grilowane - w pierwszej chwili myslalem, ze sciema - za malo, ale potem winszowalem sobie. Jedzenie bylo lekkie, stonowane, ale przyprawione, i energetyczne. Wyszedlem wzmocniony, a nie oslabiony, jak w miejscach gdzie czlowiek się przeje. Cena za zupe, salatke, przystawke, 2 x drugie, + napoje = 131. Dlaczego tak duzo, pomyslalem sobie. I doszedlem: napoje. 2 x piwo, 2 x herbata, 2 x mala woda + sok = pewnie jakies 55 zl. I to byl jedyny bląd. Na szczęście nie musimy go popelniac następnym razem, i wtedy obiad powinien kosztowac jakies 70, czyli w miare ok. Aha, dodam jeszcze, ze reakcja na nasze dwie dość szalone córeczki (1.5 + 3.5) - bieganie, krzyczenie, taplanie się w wodzie - byla bardzo liberalna. Jedyne, czego zabraklo, to drugiego krzeselka dla dzieci. Prosimy na następny raz. Bo z pewnoscią zawitamy jeszcze. Dziękujemy!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
pinio98
(użytkownik niezarejestrowany)
2005-10-10 08:12:15 napisał:
Niedziela, pozne popoludnie. Lokal wypelniony niemal do ostatniego miejsca, dwie spore grupy. No i niestety od razu porazka. Herbata po hindusku zamiast z cukrem podana z sola (!!!) Czas oczekiwania na trzy desery skladajace sie z dwoch kulek lodow przekroczyl 45 minut. Zanim dostalismy lody, nie pamietalismy juz nawet smaku wypitej herbaty. Malinowa konfitura podana do nalesnikow raczej kwasna niz slodka. Mam nadzieje, ze to tylko przelotne chwile slabosci... Wielkim plusem jest to, ze w lokalu jest wreszcie jasno i mozna zobaczyc (i docenic) artyzm podawanych dan.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.