PUSZKIN (ZAMKNIĘTE) - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
kuba
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-07-10 22:13:22 napisał:
Mnie sie podobało. Byliśmy w 5 osób i zamówione litrowe Pilznery piło się fantastycznie do tacy z kilkoma rodzajami mięs. Obsługa przyjazna, co na starówce zdarza się całkiem żadko. Ceny - średnio na jeża, ale nie było niespodzianki przy płaceniu. Jest to miejsce do którego chętnie wrócę, bo doskonale nadaje się spędzenie wieczoru w gronie.
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Michal
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-03-27 22:45:15 napisał:
Fatalna kuchnia. No coments.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Dave
(użytkownik niezarejestrowany)
2006-03-18 17:30:23 napisał:
Szanowni, wczoraj miałem pecha że nie zgubiłem 250 PLN tylko wydałem je w tej restauracji. Chodzi o kaczkę. Czegoś tak okropnego nie jadłem nigdy w życiu. Twarda, totalnie bez smaku i jakichkolwiek przypraw po prostu żenada. Zdecydowanie lepsze jedzenie serwują w "tanich" knajpach Jarczyńskiego - "Szwejk" czy "Kampania piwna". Od dziś omijam szerokim...
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Baryg
(użytkownik niezarejestrowany)
2005-10-26 22:23:31 napisał:
Lokal bardzo nierowny. Jedzenia bardzo dobre (choc z "rosyjskoscia" dosc roznie) natomiast wystroj, obsluga delikatnie mowiac niezadawalajace. Jesli chodzi o muzyke to moze mialem pecha ale zupelnie nie zgodze sie z przedmowczynia. Zadnego pianisty nie uswiadczylem a z glosnikow lecialo tandetne disco, fakt ze czasem rosyjskie - Tatu (sic!). Restauracja stara sie sprawiac wrazenie bardzo eleganckiej i wytwornej (szklo na stolach, barokowa zastawa, humidor pelen cygar, drogie koniaki na stoliczku) a z drugiej strony przebija z niej cos "stolowkowego". Kelnerzy sa takze wielce eleganccy i smiertelnie powazni ale mialem wrazenie ze nas nienawidza. Oczywiscie nie mowie tu o rzucaniu w nas talezami czy pluciu do zupy (mam nadzieje!) ale ich kamienne miny i grobowe glosy raczej odstreczaly od dlugiego biesiadowania. Moze byli zmeczeni, a my w sumie zamowilismy z pietnascie dan... Mieli takze problemy z poleceniem nam czegos szczegolnie godnego uwagi co w restauracji tej klasy powinno byc norma.
Jedzenie w wiekszosci moge z czystym sercem polecic. Na poczatek salaty. Wszystkie wydaja sie dosc podobne... Wygladaja tak samo (widac fascynacje kucharza okragla foremka ;) roznia sie tylko delikatnie glownym skladnikiem (np krab z truskawkami, sledz lub marynowane rydze) W sumie niezle ale niezbyt odkrywcze. Nastepnie ucha (czyli rosyjska kwasna zupa rybna). Tu juz lepiej. Dobrze kwaskowa, gesta od plywajacych rybek. Mniammmm. Nastepnie bliny (takie jakie byc powinny). Aha. Na poczatek dostalismy jeszcze jakis dziwny zlepek miesnych resztek zwany pasztetem z dziczyzny (delikatnie mowiac troche przelezaly) i od szefa kuchni terryne z zielonych warzyw (bardzo mile zaskoczenie) - szkoda tylko ze na chlebek i terryne czekalismy tak dlugo. Jako glowne dania poprosilismy poledwice w sosie grzybowym (niezla), roladki z lososia (bardzo ciekawa ale tak samo nie rosyjskie jak poledwica) i clue programu: jesiotr na sosie cytrynowo-szafranowym z kawiorem i ryzem jasminowym. Potrawa wyglada przepieknie (juz dla samego widoku warto zamowic), rybka jest mieciutka i pelna smaku, swietnie sie komponuje z sosem okraszonym kropla octu balsamicznego. Jedynym mankamentem byl kawior (zaledwie kilka ziarenek i to wysuszonych) i ryz, ktory owszem mniej-wiecej jaminowy byl ale z zupelnie niezrozumialych dla mnie wzgledow zostal pomieszany z ryzem dzikim zupelnie do delikatnej ryby nie pasujacym. Jako deser zjedlismy sernik oraz szczegolnie zachwalane figi smarzone w szampanie. Sernik byl poprawny, figi calkiem niezle, podane z lodami truskawkowymi i karmelem, ale moim zdanie zostaly upieczone a nie usmazone i z szampanem nie mialy nic wspolnego. Wychodzac zauwazylem w lodowce wspanialy tort Pavlova ale z wielkim bolem serca musialem zrezygnowac z degustacji.
Knajpke w sumie polecam w ramach ciekawostki i odmiany ale zarowno na starym miescie jak i w calej warszawie jest kilka restauracji podobnej klasy i cen za to duzo, duzo lepszych.
Pozdrawiam!
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Swietłana
(użytkownik niezarejestrowany)
2004-11-18 22:57:37 napisał:
Restauracja bardzo stylowa,miła obsługa,ceny w miarę.Najbardziej urzekła mnie muzyka.Jednak nie rozumiem sensu umieszczenia tam papug,które zagłuszaja wspaniałą muzykę we wspaniałym wykonaniu:(Mówię Wam-pianista jest niesamowity,potrafi zagrać wszystko.Ale ostatnio dwukrotnie spotkała mnie niemiła niespodzianka,bo muzyki nie było,kiedy przyszłam:((((No więc chyba przestane tam przychodzić,bo samych takich lokali jest naprawdę mnóstwo a ja przychodzę tu na ucztę duchową dla uszu:)Mam nadzieję,że za trzecim razem się nie zawiodę,bo do trzech razy sztuka...
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.