MURZYNEK - OPINIE
Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
Volare
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-11-14 10:22:49 napisał:
Zamowilismy rozgrzewajaca herbate 'z pradem', piwo grzane oraz porcje pierogow.
-Herbata zostala podana letnia, w czasie gdy stala na barze gotowa do podania, nasz kelner zajety byl bezcelowym przechadzaniem sie po lokalu.
-Pierogi pochodzily z dwoch roznych rodzajow mrozonek, czesc z nich miala ewidentnie inny smak, ksztalt i teksture. O sprzatniecie pustego talerza musielismy poprosic.
-O piwo grzane upominalam kelnerke oraz kelnera 3 razy, oboje bez cienia skruchy zbywali mnie niegrzecznym ''zaraz bedzie''. Kiedy poprosilam o cofniecie zamowienia uslyszalam tylko ''ale juz niesie''. Zostalo podane po tym, jak moj partner skonczyl herbate i pierogi! Bylo zagotowane, za gorace i bez absolutnie zadnych przypraw.
-Rachunek zostal nam naliczony z pominieciem 'promocji dnia' na co otrzymalismy niegrzeczne spojrzenie i komentarz ''to za chwile''.
Nastawienie kelnerki i kelnera do klientow (nie tylko do nas) bylo zenujace i skutecznie zniechecilo nas do ponownych odwiedzin. Jedzenie- tylko dla odwaznych!
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
MIROSŁAW SNOPCZYŃSKI
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-11-14 09:42:33 napisał:
WITAM.
W DNIU 13-11-2011 ODWIEDZIŁEM WRAZ Z MAŁŻONKĄ RESTAURACJĘ MURZYNEK NA ULICY NOWOMIEJSKIEJ 1/3 (STARE MIASTO). OD 30 LAT PRZYCHODZILIŚMY RAZEM ZE ZNAJOMYMI NA BUŁKĘ Z PIECZARKAMI ,A ŻE WCZORAJ 0 19:25 PADAŁ DESZCZ ZAPYTAŁEM SIĘ PANI W OKIENKU CZY MOŻEMY ZJEŚĆ W ŚRODKU PANI POWIEDZIAŁA ŻE TAK.
PO OKOŁO DZIESIĘCIU MINUTACH PANI PRZYNOSI BUŁKĘ Z PIECZARKAMI OCZYWIŚCIE W RĘKU{PRZY TAKIEJ KLASIE I POŁOŻENIU LOKALU PRZYDAŁ BY SIĘ PRZYNAJMNIEJ JEDEN TALERZ NIE WYMAGAM ŻEBY BYŁY DWA} MOŻE TO JAKAŚ NOWA KULTURA OBSŁUGI.???????? PO PIERWSZYM KĘSIE OKAZAŁO SIĘ ŻE PIECZARKI SĄ STĘCHNIĘTE I SMAKUJĄ JAK STARA WYŻĘTA SZMATA . BUŁKA STARA ODGRZANA W MIKROFALI ( ZBETONIŁA SIĘ PO PARU SEKUNDACH) .PO ZWRÓCENIU UWAGI DO OBSŁUGI LOKALU ŻE JEST TO STARE I NIEZJADLIWE ( odpowiedz: ja państwa nie będę uczyła jak państwo mają to jeść ) (...) ŻEBY NIKT SIĘ NIE ROZCHOROWAŁ {LUB ZOSTAŁ OTRUTY } W TYM LOKALU POWIADOMIĘ SANEPID.
I KAŻDEMU BĘDĘ ODRADZAŁ KUCHNIĘ MURZYNKA, CHYBA ŻE KTOŚ JEST SAMOBÓJCĄ
PIĘKNY WIZERUNEK DLA GOŚCI Z ZAGRANICY I TURYSTÓW ODWIEDZAJĄCYCH NASZĄ STOLICĘ.
POZDRAWIAM.
MIROSŁAW SNOPCZYŃSKI.
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Iras
(użytkownik niezarejestrowany)
2008-06-11 15:30:57 napisał:
Porażka, murzynek ze starej, poczciwej PRLowskiej knajpki zmienił się...Koszmar, stracił przez to swą duszę i klimat!!!
2 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
Adu
(użytkownik niezarejestrowany)
2005-08-12 21:47:02 napisał:
Właśnie o to chodzi. Że murzynek jest taki sam jak 30 lat temu :) Fajny klimat ;)
0 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
anka
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-08-12 10:31:44 napisał:
Knajpa jedna z najgorszych jaką widziałam, zważywszy że na starówce gdzie przewija sie tylu turystów-to żenada. Spagetti czyli makaron z ketchupem i niewiadomego pochodzenia mięsem, (lub czymś co przypominało mięso) - prawdziwe obrzydlistwo. Obsługa rodem z PSS-u, dramat! Generalnie zapraszam extremistów klimatów z początku lat 80-tych i wielbicieli mocnych wrażeń żołądkowych.
2 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.
ada
(użytkownik niezarejestrowany)
2002-04-13 12:41:00 napisał:
zapadło mi to miejsce w pamięć, bo pewne miła pani nie chcialam mi tam sprzedac piwa nawet za okazaniem prawa jazdy(dowodu przy sobie nie mialam).Lokal jest dzinwy,teraz wystroj sie poprawił, ale panie z obsługi nadal chyba nie rozumieja ,że czasy PRL juz dawno mineły...
1 osóby uznało tę opinię za przydatną
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu,
zgłoś naruszenie.