on-na
(użytkownik niezarejestrowany)
2009-05-21 11:37:18
Owszem, miło, owszem - dość przytulnie. Zresztą - innej herbaciarni w pobliżu nie ma, jak Francuska i Paryska długie i szerokie.
Wybór herbat - naprawdę spory. Dania małe, takie akurat na przekąskę + smaczne desery.
Ale obsługa! Chyba dosć często zmieniają się kelnerki, wobec tego nawet jeśli bywa się tam często - nikt nie skojarzy Was, Szanowni Państwo, jako stałego klienta i nie powita z uśmiechem.
Panie dość obcesowo dają do zrozumienia, że jeśli odejdziesz z kwitkiem (notoryczny brak miejsc w Dni Saskeij Kępy) to i tak nic się nie stanie: lokal zarobi i tak. Nie opłaca się robić rezerwacji, mieszkający w okolicy Francuzi potrafią udać, że nie rozumieją o co chodzi i siedzieć twardo przy stoliku z napisem "rezerwacja", a obsługa nie potrafi sobie poradzić, reaguje tylko bezradnym wzruszeniem ramion. Jeśli akurat przy Waszym zarezerwowanym uprzednio stoliku zasiadła jedna ze starszych pań, które lubią odwiedzać tę ehrbaciarnię - również zapomnij o jakiejkolwiek interwencji obsługi. Odchodzisz z kwitkiem. Że zawiedziony? "I tak mamy dużo klientów" odparła nam beztrosko jedna z kelnerek. Wychodzi na to, że obsłudze chodzi li i jedynie o zarobek, pojęcie troski o klienta jest im jednak obce.
Aha, na zewnąrz jest ogródek z plastikowym domkiem, jedno krzesełko i jeden stolik do zabawy dla najmłodszych. Tylko na zewnątrz - w razie niepogody wewn. lokalu nie ma dla najmłodszych stolika, kredek, kolorowanek itp. Należy przynieść ze sobą. Aha,w łazience nie ma przewijaka dla niemowląt (a można byłoby kupić taki składak z IKEI), często brak mydła w płynie, kosz na śmieci jest za mały i (niestety) b. rzadko opróżniany.