Jak ten bar wietnamski istnial jeszcze na Stadionie X-lecia, wiedzialam o jego istnieniu i odwiedzialam go ze dwa razy, z tesknoty za rozgrzewajacymi zupami wietnamskimi, ktore potrafia sprawic, ze czlowiek na chwile zapomina o zimie w Polsce i przenosi na polwysep indochinski... Uslyszalam o reaktywacji tego baru na Chmielnej na wiosne. Ale dopiero niedawno tam poszlam i musze przyznac, ze jest to jedno z moich ulubionych miejsc. Do rzeczy: zupa wolowinowa rozgrzewa kazda komorke ciala i umyslu. Goraca, pikantna (jesli sie doda pikantnej mikstury z chilli, ktora kusi na niektorych stolikach, na moim stala, wiec sprobowalam), pelna makaronu ryzowego, dymki i kolendry i kawalkow wolowinki. Doskonala. Odblokowuje zatoki (ale kto by sie na zatoki skarzyl w srodku lata...), bliski dostep do husteczek niezbedny. Jest naprawde dobra. Tak, wroce tam na pewno nie raz, w lecie, w zimie...
Cena za zupe 15 zl, bardzo przystepna. Taka cena lanczowa. Serwuja tam rozne potrawy...ale to wszystko przede mna.
1 osóby uznało tę opinię za przydatną
Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Logowanie nie powiodło się. Nieprawidłowy email i/lub hasło. Sprawdź czy wprowadziłeś poprawne dane i czy przypadkiem nie masz wciśniętego przycisku Caps Lock
Aby się zalogować musisz kliknąć na link aktywacyjny przesłany do Ciebie w emailu. Sprawdź czy przypadkiem email nie trafił do folderu śmieci (spamu). Jeśli chcesz, możesz ponownie wysłać link aktywacyjny.
Wykonałeś za wiele nieudanych prób logowania. Możesz spróbować ponownie za 5 minut.
Zostało wykonanych za wiele nieudanych prób logowania. Możesz spróbować ponownie za 15 minut.
Logowanie nie powiodło się.
Zostałeś wylogowany
W tej chwili nie można się zalogować. Spróbuj za kilka chwil!